Odrealnieni bogaci klienci w sklepie z antykami – kaprysy, wybrzydzanie i walka o grosze przy zapłacie
2025-02-21 16:21:00
Kiedy pieniądze nie idą w parze z klasą
Prowadzenie sklepu z antykami to nie tylko pasja, ale także codzienne spotkania z przeróżnymi klientami. Wśród nich są prawdziwi miłośnicy sztuki, kolekcjonerzy, osoby szukające wyjątkowych dodatków do wnętrz... oraz ludzie bogaci i wpływowi, którzy wydawać by się mogło – mogą kupić wszystko.
Niestety, to właśnie ta ostatnia grupa potrafi najbardziej zaskoczyć. I nie chodzi tu o podziwianie pięknych przedmiotów czy wiedzę na temat historii. Bogaci klienci często zachowują się kapryśnie, roszczeniowo, bez szacunku dla sprzedawców, a kiedy przychodzi do płacenia – rozpoczynają bitwę o każdy grosz!
Zachcianki, które nie mają końca
Wielu zamożnych klientów, przekonanych o swojej wyjątkowości, spodziewa się traktowania na specjalnych zasadach. Oczekują, że sprzedawca będzie poświęcał im pełną uwagę, spełniał wszystkie ich życzenia i traktował ich jak arystokrację z dawnych epok.
🔹 "Czy mogę zobaczyć ten sam żyrandol w innym świetle?" – Bogaty klient chce, żebyśmy wynieśli antyczny żyrandol na zewnątrz, do ciemnego pomieszczenia, a potem jeszcze sprawdzili, jak wygląda przy ciepłym świetle i zimnym świetle. Po godzinie testów mówi: "Jednak nie do końca mi się podoba...".
🔹 "Czy moglibyście mi to przywieźć do domu na przymiarkę?" – Niektórzy zamożni klienci uważają, że dostawa kilku ciężkich antyków tylko po to, by "zobaczyli, czy pasuje do salonu", to coś zupełnie normalnego. Bez zobowiązań oczywiście!
🔹 "To na pewno oryginał? Dajcie mi certyfikat, gwarancję i najlepiej jeszcze opinię eksperta!" – Chociaż chętnie udzielamy informacji o pochodzeniu przedmiotów, to niektórzy bogaci klienci wymagają całej książki dokumentów, żeby kupić przedmiot, który kosztuje mniej niż ich codzienna kolacja w restauracji.
Gdy przychodzi do płacenia – nagle każdy grosz ma znaczenie
Najciekawszy paradoks? Osoby, które stać na zakup całej kolekcji antyków, potrafią spierać się o każdy grosz. Często negocjują tak zaciekle, jakby ich życie od tego zależało.
💰 "A jaki dostanę rabat?" – Pierwsze pytanie, zanim jeszcze dobrze obejrzą przedmiot.
💰 "Czy możemy się umówić na raty?" – Klient w zegarku wartym tyle, co samochód, chce rozłożyć zakup na cztery raty, bo... "po co wydawać tyle na raz?".
💰 "U was ceny są strasznie wysokie, w Paryżu kupiłbym taniej!" – Klasyczna zagrywka, która ma przekonać sprzedawcę do obniżki. Oczywiście żaden konkretny przykład nie pada.
Najzabawniejsze jest to, że ci sami ludzie nie mają problemu z wydaniem fortuny na luksusowy hotel czy najdroższe wino w restauracji, ale zakup autentycznego, pięknego antyku musi być dla nich prawdziwą "walką".
Brak szacunku do pracy innych
Bywa, że bogaci klienci nie mają żadnego szacunku dla sprzedawców. Dla nich jesteśmy tylko obsługą, kimś, kto spełnia ich zachcianki.
🙄 "Macie tu coś porządnego, czy same graty?" – tak, są tacy, którzy przychodzą do sklepu z antykami i nie potrafią docenić historii i wartości tych przedmiotów.
🙄 "To trzeba odkurzyć, jest zakurzone!" – Niektórym przeszkadza kurz na antykach, jakby nie rozumieli, że starość i historia to ich największa zaleta!
🙄 "A co ja zrobię z taką lampą? Może mi ją jakoś przerobicie?" – Niektórzy traktują unikatowe antyki jak meble z IKEI, które można dowolnie zmieniać i dostosowywać do swoich upodobań.
Czy bogaci zawsze są tacy?
Oczywiście nie każdy bogaty klient jest problematyczny. Są też tacy, którzy naprawdę kochają sztukę, doceniają historię i wiedzą, że prawdziwa jakość kosztuje. Potrafią słuchać, zadawać mądre pytania i podchodzą do zakupów z klasą i szacunkiem.
Niestety, wciąż wielu uważa, że pieniądze dają im prawo do wszystkiego – do poniżania innych, do wybrzydzania, do traktowania ludzi jak służby i do walki o złotówkę, choć na ich koncie są miliony.
Morał tej historii?
💡 Prawdziwa klasa nie zależy od zasobności portfela.
💡 Najlepszymi klientami są często ludzie z pasją, a nie ci, którzy kupują, żeby się pochwalić.
💡 Wartość przedmiotu to nie tylko jego cena – to historia, kunszt i unikalność, której nie znajdziemy w masowej produkcji.
Więc jeśli kiedyś zobaczysz bogatego klienta, który kłóci się o grosze przy zakupie starej lampy z duszą, pamiętaj – pieniądze nie zawsze idą w parze z kulturą i szacunkiem. 😏